wtorek, 16 grudnia 2014

"Czarownica i zimowe szaleństwa" Maja Strzebońska

Na przekór bezśnieżnej zimie czytamy "śnieżne" książki, a wśród nich "Czarownicę i zimowe szaleństwa" Mai Strzebońskiej. Autorka jest nastolatką, a książki o zabawnej, poczciwej Czarownicy sa jej debiutem literackim.Piszę "książki", bo ta o zimie stanowi część serii, której głównymi bohaterami są Czarownica i jej koty. A to tytuły pozostałych części:
-"Czarownica i kot"
-"Czarownica i ryba"
-"Czarownica i kociaki"
-"Czarownica i pierniki"
-"Czarownica i tajemnicza mikstura"

Cała seria jest bardzo pozytywna, zgrabnie napisana, ślicznie zilustrowana przez mamę Autorki, Alicję Kaczmarską-Strzebońską. W "Czarownicy i zimowych szaleństwach" mamy zachwyt nad śnieżną zimą, próbę zjazdu z dachu na sztachetach zamiast nart, jazdę na "łyżkowych" łyżwach, szalony ślizg w kociołku oraz lepienie bałwanów i śniegowych myszy. Dzieci znajdą tam wszystko to, co kochają w zimie :)

Książeczki o Czarownicy są zabawne, kolorowe, pozbawione przemocy. Główna bohaterka jest empatyczną, troskliwą osobą, kochającą swoje koty. Lektura idealna dla małych miłośników mruczących futrzaków. Mój syn do takich właśnie należy, dlatego bardzo polubił przygody Czarownicy. Mnie urzekły pozytywne treści, zwariowane, kolorowe ilustracje, poręczny, lekki format i do tego przystępna cena. Polecam!

seria "Czarownica i..." Maja Strzebońska, wyd. Skrzat 2014


poniedziałek, 15 grudnia 2014

"Detektyw Miś Zbyś na tropie. Złoty Sokół Teksański"

To już druga cześć serii o detektywistycznych przygodach Misia Zbysia i jego wiernego asystenta Borsuka Mruka. Pierwszej niestety nie posiadamy, zaczęliśmy więc trochę od końca ;) Na szczęście każda książeczka to osobna historia i inna zagadka. Przygody Misia Zbysia to komiks dla najmłodszych czytelników. Mała ilość "chmurek" i drukowane litery zachęcą dziecko do lektury i wprowadzą w świat komiksów.

Mój syn, mimo że jeszcze samodzielnie nie czyta, z lubością ogląda mega kolorowe ilustracje, pełne humorystycznych szczegółów.
O czym jest fabuła? Detektyw Miś Zbyś i jego "prawa ręka" Borsuk Mruk wybierają się na urlop. Zamierzają go spędzić na Dzikim Zachodzie. Podczas jazdy pociągiem sa świadkami pościgu za zamaskowanym bandytą, który ukradł drogocenną figurkę Złotego Sokoła Teksańskiego. Detektywi postanawiają przerwać urlop i schwytać złoczyńcę...
Wartka akcja, ilustracje w żywych kolorach, pełne humoru dialogi i kryminalna zagadka - "Detektyw Miś Zbyś na tropie. Złoty Sokół Teksański" to bardzo ciekawa dla początkujących czytelników. Świetny pomysł na tegoroczny prezent Gwiazdkowy. Polecam!





"Detektyw Miś Zbyś na tropie. Złoty Sokół Teksański" Maciej Jasiński, Piotr Nowacki, Norbert Rybarczyk, wyd. Kultura Gniewu 2014

piątek, 28 listopada 2014

"Żubr Pompik.Tropy na śniegu i inne opowieści" Tomasz Samojlik

To nasze pierwsze "spotkanie" z Tomaszem Samojlikiem. Dodam, że bardzo udane. Mojego Pięciolatka zachwyciły opowiadania o małym, sympatycznym żubrze z Puszczy Białowieskiej. Książka przywędrowała do nas z Targów Książki. Trafił się nam nawet egzemplarz z autografem autora :) Sam autor jest naukowcem, doktorem w Zakładzie Badania Ssaków w Białowieży. Ponadto, zajmuje się popularyzowaniem wiedzy o Puszczy Białowieskiej, między innymi poprzez pisarstwo. Opowiadania o żubrze Pompiku są jego autorską książką.
W środku znajdziemy 12 krótkich opowiadań, nie tylko zimowych. Jest to pierwsza książeczka z serii, idealna dla ciekawych świata i otaczającej przyrody przedszkolaków. W przystępny, dowcipny sposób przekazuje ciekawe i ważne informacje o przyrodzie Puszczy Białowieskiej.

Tomasz Samojlik jest także autorem komiksów dla nieco starszych dzieci. Tam również są nawiązania do Puszczy Białowieskiej, jej historii,przyrody. Mam nadzieję  kiedyś w niedalekiej przyszłości zaserwować je mojemu Synowi :)
Póki co, zaczytujemy się w przygodach żubra Pompika :)


 "Żubr Pompik. Tropy na śniegu i inne opowieści." Tomasz Samojlik, wyd. Aksjomat 2009



środa, 26 listopada 2014

"Gdy smok się wprowadza" Jodi Moore, il. Howard McWilliam

Ogromna jest potęga dziecięcej wyobraźni. To ona sprawia, że dzieci są kreatywne i pomysłowe. Przenosi je w najodleglejsze zakątki i baśniowe krainy.Wystarczy tylko zacząć marzyć...A nierealne stanie się możliwe. Cóż, że sceptyczni dorośli będą wątpić, wyobraźnia daje dzieciom szansę na niezapomnianą zabawę. Właśnie o tym jest zabawna historia "Gdy smok się wprowadza".
Mały chłopiec spędza ze swoją rodziną wakacje na plaży. Tam oddaje się ulubionej rozrywce plażowej dzieciaków - budowaniu zamku z piasku. Jego zamek byłby najzwyklejszą w świecie budowlą piaskową, gdyby nie jego zadziwiający lokator - łobuzerski, czerwony SMOK. Chłopiec nie może uwierzyć w swoje szczęście!Nareszcie ma doskonałego kompana do zabaw i psot.

Niestety jego rodzice i starsza siostra nie wierzą w smoka. Uważają, że chłopca za bardzo ponosi wyobraźnia. W końcu, skarcony przez rodziców za obsypanie siostry piaskiem, chłopiec każe się smokowi wyprowadzić...

"Gdy smok się wprowadza" to przewrotna, bardzo dowcipna historia z zaskakującym finałem i świetnymi ilustracjami. Mojemu 5-latkowi lektura BARDZO się spodobała. Mnie także! Polecam!

"Gdy smok się wprowadza" Jodi Moore, il. Howard McWilliam, wyd. CzyTam 2013


wtorek, 28 października 2014

"Raz dwa trzy psy" Nadia Budde

Początkowo nie byłam do tej książeczki przekonana. Ale jak zapewniła mnie właścicielka wydawnictwa Hokus-Pokus dorośli często mają z nią taki problem. A dzieciaki ją wprost uwielbiają. I to szczera prawda! Mój pięcioletni syn oszalał na punkcie "Raz dwa trzy psy". Czym jest ta fenomenalna książka? Pierwsze skojarzenie - wyliczanka. Dzieci lubią wyliczanki, młodsze za rymy i rytm, starsze za absurdalny humor. W "Raz dwa trzy psy" mamy to wszystko. A do tego zabawa w skojarzenia, pobudzanie kreatywnego myślenia i ćwiczenie pamięci. "Raz dwa trzy psy" uwalnia wyobraźnię i pokazuje, że po "trzy" nie zawsze musi być "cztery". Nie od dziś wiadomo, że dzieciaki są bardziej kreatywne i mają szerzej otwarte umysły. Może dlatego dostrzegają magię tej książeczki przed dorosłymi. Ja dojrzałam tą magię dopiero po kilku  seansach czytelniczych z moim synem.
Polecam gorąco!

"Raz dwa trzy psy" Nadia Budde, wyd. Hokus-Pokus 2014

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" Zofia Stanecka, il. Daniel de Latour

Zofia Stanecka znana mi  dotychczas głównie jako autorka serii książeczek o sympatycznej pięciolatce Basi, napisała niezwykle ciekawą i mądrą książkę dla nieco starszych dzieci. Przywędrowała ona ze mną z tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Wydana przez dominikańskie wydawnictwo W drodze "Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" jest powieścią fascynującą, w której młody czytelnik odnajdzie chrześcijańskie wartości połączone z lekcją historii, przygodą oraz elementami fantasy. Prawda, że brzmi to zachęcająco?
Przebojowa, spontaniczna Domino i spokojny myśliciel Muki, uczniowie 6-tej klasy udają się na wyprawę do nieczynnego tunelu Warszawskiej Wisłostrady i tam wpadają w dziurę czasoprzestrzeni. Za pośrednictwem tuneli czasowych i z pomocą skrzata Raz Dwa Trzy Czesława i utopca Nieprzemakalnego Ano trafiają do średniowiecznego Gniezna. Przybywają do grodu akurat w czasie wielkopostnej wizyty biskupa Wojciecha, przyszłego świętego. Na miejscu spotykają ich niezwykłe przygody, niektóre z nich bardzo niebezpieczne. Z mnichem Wojciechem połączą ich dramatyczne, przepełnione emocjami wydarzenia. Więcej nie zdradzę, aby nie psuć przyjemności z lektury.
Zofia Stanecka odkrywa przed młodym czytelnikiem średniowieczną rzeczywistość, w której chrześcijaństwo dopiero się rodzi i ściera się w bólach z tym, co pogańskie i głęboko dotychczas zakorzenione w ludziach.
Młodzi bohaterowie poznają w niej świat zupełnie inny od tego, który znają na co dzień. Świat, w którym się "po prosty żyje", bez komórek, internetu i kina.
"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie, zwłaszcza w dzisiejszych wirtualnych i zwariowanych czasach, w których wszyscy dokądś i za czymś pędzą.
Polecam gorąco !

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" Zofia Stanecka, il. Daniel de Latour, wyd. W drodze 2014.


poniedziałek, 20 października 2014

"Pan Brumm wybiera się na wycieczkę" Daniel Napp

To kolejne nasze spotkanie z Panem Brummem, trochę niezdarnym, prostolinijnym niedźwiedziem, który przybył do nas zza naszej zachodniej granicy. Autorem tekstu i ilustracji jest niemiecki, młody twórca Daniel Napp, który ma na swoim koncie kilka książek o gapowatym misiu.Tym razem Pan Brumm wraz ze swoim przyjacielem Borsukiem wybierają się na wycieczkę w góry. I jak na Pana Brumma przystało, będzie zabawnie, zaskakująco i z lekką dozą szaleństwa. Pan Brumm wychodzi z każdej trudnej sytuacji obronną ręką (a może raczej łapą). Wiernym towarzyszem jego poczynań jest i tym razem złota rybka o imieniu Kaszalot.
Całość jest wspaniale zilustrowana. Uwielbiam akwarele Daniela Nappa :) Są zabawne, mają mnóstwo szczegółów i bardzo ciekawą perspektywę. Można je oglądać bez końca :) Na stronie internetowej autora można zobaczyć inne jego prace, nie wydane jeszcze w Polsce. Mam nadzieję, że kiedyś zawitają do naszych księgarń.
Książki o Panu Brummie to wspaniała rozrywka dla przedszkolaków, a także ich rodziców. Polecam!

"Pan Brumm wybiera się na wycieczkę" Daniel Napp, wyd. Bona 2012

niedziela, 19 października 2014

"Kajtek i Miś" Jujja i Tomas Wieslander

"Kajtek i Miś" to zbiór opowiadań o małym rezolutnym chłopczyku i jego pluszowym przyjacielu, którego autorami są Jujja i Tomas Wieslander. Spod ich pióra wyszła także bardzo lubiana przez nas Mama Mu. "Kajtek i Miś" to także opowieść o parze przyjaciół. Kajtek to ruchliwy i ciekawy świata kilkulatek, Miś to pluszowy towarzysz jego dziecięcych zabaw i eksperymentów, a także powiernik jego tajemnic. Kajtek kocha swojego Misia, tak jak nasze pociechy kochają swoje przytulanki. Kajtkowy Miś nie przypomina jednak Kubusia Puchatka, ponieważ jest niemym kompanem, który swoją obecnością koi dziecięce smutki, a także dzieli chłopięce radości. Przygody Kajtka przypominają mi codzienne perypetie zwykłych przedszkolaków. Próba wejścia ( a raczej wbiegnięcia na drzewo ), urządzanie tajnej kryjówki, czy budowanie samolotu z desek i odkurzacza to zajęcia, które rajcują każdego kreatywnego kilkulatka :)
Podoba mi się sposób, w jaki dorośli w tej książeczce odnoszą się do dzieci - słuchają ich uważnie i interesują się ich problemami, pozwalają dzieciom bawić się swobodnie, eksperymentować i budować. Nie zabijają w nich kreatywności, pozwalają się wyszaleć, jednocześnie stawiając jasne granice.
Książeczkę czyta się szybko. Jest ciekawa i wciągająca, idealna do głośnego czytania. Ja i mój P bardzo polubiliśmy Kajtka. Polecam!






"Kajtek i Miś" Jujja i Tomas Wieslander, Zakamarki 2014

piątek, 8 listopada 2013

"Przygody Jeżyka spod jabłoni" A. Ungeheuer-Gołąb, il. K. Wasilewski

"Przygody Jeżyka..." to cudowna, ciepła opowieść o młodym jeżu o imieniu Jeżyk i jego przyjaciołach z ogrodu. Tytułowy bohater przybywa z lasu i postanawia zamieszkać pod jabłonką w ogrodzie Marcina. O samym Marcinie wiemy tylko tyle, że jest małym chłopcem mieszkającym w domu wraz z rodzicami. Zresztą Marcin jest tu tylko postacią epizodyczną. Głównymi bohaterami książeczki są zwierzątka, mieszkańcy ogrodu i okolicznych łąk. Po przybyciu do ogrodu Jeżyk poznaje nowych przyjaciół i przeżywa ciekawe przygody. Niektóre z nich są na prawdę groźne, jak na przykład spotkanie z psem Wilczurem, czy konfrontacja z lisem. Z obydwu tych sytuacji Jeżyk wychodzi obronną ręką. Zwłaszcza potyczka z lisem może uświadomić dzieciom, że nie trzeba być dużym i silnym, żeby dać sobie radę z kimś większym i mocniejszym. Jeżyk jest postacią bardzo pozytywną. Mały kolczasty bohater jest życzliwy, pomocny i współczujący. Przyjaciele zawsze mogą na niego liczyć. Szybko zjednuje sobie przyjaciół. Żeby uwolnić porwanego przez lisa Kogucika gotów jest narażać swoje życie. Jeżyka nie da się nie lubić :) Przekazuje on małym czytelnikom bardzo pozytywne wzorce zachowań. Uczy, że warto pomagać innym, być uśmiechniętym i życzliwym, bo dobro zawsze do nas wraca. Sam bohater przekonał się o tym, kiedy zmogła go choroba z gorączką. Przyjaciele natychmiast pospieszyli z pomocą i pomogli przetrwać ciężkie chwile. Książeczka urzeka uroczym tekstem i wspaniałymi ilustracjami autorstwa Kazimierza Wasilewskiego. Jest to lektura idealna dla przedszkolaków, dobrze sprawdza się jako wieczorna lektura. Polecam!

"Przygody Jeżyka spod jabłoni" A. Ungerheuer-Gołąb, il. K. Wasilewski, Skrzat 2012

wtorek, 5 listopada 2013

"Pali się" Jan Brzechwa, il. Zbigniew Dobosz

Mamy już "Pali się" z pięknymi ilustracjami Szancera, mamy ilustrowane przez Wandę i Bogusława Orlińskich, ale nie mogłam się oprzeć i koniecznie musiałam nabyć jeszcze to wydanie. Z dwóch powodów się skusiłam. Po pierwsze, tamte poprzednie opracowania są w zbiorkach, a mój mały czytelnik jakoś nie przepada za zbiorami i tomikami wszelkiej maści ( woli książeczkę zawierającą pojedynczy utwór ). Po drugie, ilustracje Zbigniewa Dobosza są po prostu urocze i zabawne, takie trochę w komiksowym stylu. Świetnie oddają dynamikę sytuacji, opisanej w wierszu, doskonale go uzupełniają. Jest jeszcze po trzecie. Mam sentyment do tego utworu Brzechwy. Uwielbiałam go jako dziecko, teraz przepadam wprost za czytaniem go synkowi na głos. Książeczka ma format zbliżony do A4, jest wydana w formie broszurowej, przez co niestety łatwo może zostać przeoczona w księgarni na ciasnej półce. A na prawdę warto zwrócić na nią uwagę i wzbogacić biblioteczkę dziecka o tę pozycję. Polecam!

"Pali się" Jan Brzechwa, il. Zbigniew Dobosz, Skrzat

środa, 30 października 2013

"Niedobry kotek" Adam Stower

Pamiętacie chociaż jeden przypadek, kiedy niesłusznie Was o coś posądzono? Pamiętacie, jak się wtedy czuliście? Podobna sytuacja spotkała tytułowego kotka. Został on oskarżony o nieprawdopodobne rzeczy, których rzecz jasna nie zrobił. Kiedy Lilka, jego pani, zostawia go na chwilę samego, kociak rzekomo demoluje kuchnię i wyjada zawartość lodówki, drapie meble i zasłony, niszczy drzwi, straszy rybkę w akwarium, roznosi sierść po wszystkich łóżkach i ,o zgrozo, załatwia się na dywanik mamy. Lilka jest bardzo zła i powtarza wciąż zwierzakowi, że jest niedobry i niegrzeczny. Kto jest faktycznym sprawcą bałaganu w domu Lilki? Tego nie zdradzę, żeby nie psuć przyjemności z czytania. Książeczka zaczyna się bardzo zwyczajnie, a kończy zaskakująco i zabawnie. Polecam nie tylko wielbicielom małych kociaków. Adam Stower to mieszkający w Brighton autor książek dla dzieci i młodzieży. Książkę "Niedobry kotek" zadedykował swojej mamie, która kocha koty i swojemu tacie, który jest na nie uczulony.
Nas historia niesłusznie posądzonego kotka urzekła i to bardzo.

"Niedobry kotek" Adam Stower, Łajka 2012

piątek, 25 października 2013

„Paddington. Historia pewnego niedźwiadka z Peru” Michael Bond

Paddington to sympatyczny miś, który przybył do Anglii z mrocznych zakątków Peru. Jego imię pochodzi od nazwy stacji kolejowej w Londynie. Tam właśnie, pewnego dnia odnaleźli go państwo Brown, którzy przyjechali na dworzec po swoją córkę Judytę. Postanowili zaopiekować się niedźwiadkiem i zabrali go ze sobą do domu przy ulicy Windsor Gardens. Tam Paddington poznaje panią Bird, gosposię i brata Judyty Jonatana. Tam również przeżywa jedną ze swoich pierwszych przygód, a ma ona miejsce… w łazience, w czasie kąpieli w wannie.
„Paddington. Historia…” to prześlicznie zilustrowana przez R.W. Alley’a książeczka dla najmłodszych dzieci. Klasyczna wersja Paddingtona jest przeznaczona raczej dla starszych dzieci, a tą którą opisuję spokojnie można przeczytać już trzylatkowi. Ilustracji jest tu sporo, tekstu w sam raz, żeby nie znudzić małego czytelnika.
„Paddington. Historia…” to pierwsza z serii książeczek obrazkowych o miłym, uprzejmym niedźwiadku. To historia pełna ciepła i intrygująca, z pewnością przypadnie do gustu przedszkolakom. W końcu dzieci kochają misie :)



„Paddington. Historia pewnego niedźwiadka z Peru” Michael Bond, wyd. Znak


środa, 16 października 2013

"Jabłonka Eli" Catarina Kruusval

"Jabłonka Eli" to ostatnio nasza ulubiona czytanka na dobranoc. Czytamy ją po kilka razy jednego wieczoru :) Nie jest to nowość na naszej półce, mamy ją już jakiś czas. Ale widać teraz mój mały czytelnik odkrywa ją na nowo :) "Jabłonka..." to ciepła, wzruszająca opowieść, pełna cudownych ilustracji. Główną bohaterką jest tu jabłonka, rosnąca w ogrodzie Eli. Ela i jej najlepszy kolega Olek bardzo kochają to drzewo. Uwielbiają się na nim bawić, zrywać jabłka jesienią i chować wśród zielonych liści latem. Dzieci obserwują, jak zmienia się ich jabłonka wraz z upływem pór roku. Niestety pewnej zimowej nocy wichura powala ich ukochane, piękne drzewo. Dzieci ogarnia smutek i żal. Zdają sobie sprawę, że w ogrodzie nie będzie już ich ulubionego miejsca zabaw. Rozczarowaniem jest dla nich fakt, że nowa, młoda jabłonka, którą sadzą na wiosnę jest malutka i niepozorna i w ogóle nie przypomina ich wspaniałego drzewa.
"Jabłonka Eli" to piękna, obrazkowa książeczka o przemijaniu, przywiązaniu i tęsknocie za utraconą rzeczą. Ale nie jest to opowieść smutna. Daje się w niej wyczuć także radosne wyczekiwanie i nadzieję. Pokazuje ona dzieciom, że w życiu tak już jest, że coś się kończy, a coś innego się zaczyna. Myślę, że ta wartościowa  książeczka spodoba się każdemu przedszkolakowi i ma szansę stać się jedną z ulubionych lektur :)



"Jabłonka Eli" Catarina Kruusval, Zakamarki 2009


piątek, 11 października 2013

"Proszę mnie przytulić" Przemysław Wechterowicz, il. Emilia Dziubak

To książka o przytulaniu, o nieskrępowanym okazywaniu uczuć, o czułości , miłości i przyjaźni. Historia jest nieskomplikowana i zabawna zarazem. Tata niedźwiedź i jego syn postanawiają spędzić udany dzień. Ojciec przekonuje niedźwiadka, że najlepszą receptą na dobry dzień jest przytulenie kogoś. I tak rozpoczyna się dzień pod znakiem serdecznych uścisków. Niedźwiedzie przytulają każde napotkane stworzenie, nawet małą gąsienicę i myśliwego ze strzelbą :) Książka urzekła mnie z dwóch względów. Po pierwsze, pokazuje czytelnikowi, że wielka może być moc przytulania i dotyku. A po drugie udowadnia, że tata też może przekazywać dziecku ważne i głębokie treści, przez co jest równie ważny jak mama. Przyznam, że w polskiej literaturze dziecięcej mało mamy taty w roli głównej, przeważnie ukazywane są relacje mama-dziecko. Autorem tekstu jest Przemysław Wechterowicz, a świetne ilustracje wykonała Emilia Dziubak. Polecam książeczkę już dla maluchów w grupie wiekowej 3+.



Proszę mnie przytulić Przemysław Wechterowicz, il. Emilia Dziubak, wyd. Ezop 2013

„Noc na ulicy Czereśniowej” Rotraut Susanne Berner

To nasza pierwsza wizyta na ulicy o tej smakowitej, owocowej nazwie. Jest ona bohaterką serii książek obrazkowych autorstwa Rotraut Susanne Berner. Inne części serii przedstawiają ulicę Czereśniową i jej mieszkańców w kolejnych porach roku. „Noc na ulicy Czereśniowej” to majowa nowość wydawnictwa Dwie Siostry. Autorka za pomocą obrazów, bez użycia ani jednego słowa stworzyła wielowątkową, ciekawą, pełną interesujących szczegółów historię pewnej ulicy w pewnym miasteczku. Opowiadanie tworzą sami czytelnicy. Dziecko ma w ten sposób okazję nauczyć się snuć swoją opowieść poprzez łączenie poszczególnych fragmentów  akcji w ciąg zdarzeń i dodatkowo poszerzy słownictwo. Rodzic ruszy swoje szare komórki, uruchomi wyobraźnię po to, aby stworzyć fascynującą i wciągającą historię. Książeczkę można też „czytać” na wiele innych sposobów. Można szukać szczegółów, liczyć obiekty, obrazki mogą być doskonałym impulsem do rozmowy na jakiś temat. Długie wpatrywanie się w ilustracje, przedstawiające codzienne życie mieszkańców ulicy jest również fascynującą przygodą, nie tylko dla małego czytelnika. Na książki tego typu nie ma jednej recepty, taka idea daje wiele możliwości i to jest jej ogromny atut. Twórczynią ulicy Czereśniowej jest Rotraut Susanne Berner, urodzona w 1948 roku niemiecka ilustratorka i graficzka. Należy ona do najbardziej popularnych i cenionych ilustratorów u naszych zachodnich sąsiadów. Stworzyła ilustracje do blisko 80 tytułów i jest laureatką wielu prestiżowych nagród. Trzykrotnie nominowano ją do nagrody im. H.Ch.Andersena.
Zachęcam do odwiedzenia ulicy Czereśniowej, gdzie życie codzienne mieszkańców skrywa ogrom interesujących i frapujących historii.

„Noc na ulicy Czereśniowej” Rotraut Susanne Berner, wyd. Dwie Siostry 2013

„Pelerynek i pogoda pod psem” Wouter van Reek


Jest pogoda pod psem. Leje jak z cebra. Pelerynek postanawia zostać w domu i cieszyć się ciepłem domowego zacisza. Ale co to? Zabrakło drewna na opał. Pelerynek jednak będzie musiał wyjść na zewnątrz, żeby przynieść trochę gałęzi z lasu. Postanawia poprosić o to swojego najlepszego przyjaciela Lupusia. Tylko czy to na pewno dobry pomysł? Czy malutki Lupuś poradzi sobie z tym zadaniem w ten paskudny, wietrzny i deszczowy dzień?
Bohaterami książki są tytułowy ptak Pelerynek i jego wierny przyjaciel, mały piesek Lupuś. „Pelerynek i pogoda pod psem” to niezwykła książka o przyjaźni. Komiksowe ilustracje i oszczędny tekst pokazują piękną i zarazem wzruszającą historię. Widzimy, jak Pelerynek odnosi się do swojego towarzysza, w jaki sposób się o niego martwi i troszczy. Zaskakujący jest też koniec opowieści. Z tej krótkiej historii, osadzonej w deszczowo – zimnych realiach pogody, bije niesamowite ciepło, topiące dziecięce i dorosłe serca.
Autorem książki i twórcą postaci Pelerynka i Lupusia jest Wouter van Reek, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Amsterdamie, twórca animacji komputerowych i krótkich filmów animowanych dla dzieci.

„Pelerynek i pogoda pod psem” Wouter van Reek, wyd. Hokus-Pokus 2013

„O duchu, który się bał” Sanna Toringe, Kristina Digman

„O duchu, który się bał” to książka przewrotna i zaskakująca. I trochę też straszna :) Mamy w niej ducha, któremu odpada głowa, wampiry, kościotrupa i potwora o „wielkich oczach i czarnych paluchach”. A także samotny domek w środku ciemnego lasu. A w nim mieszkają Kruszynka z mamą i pręgowanym kotem. Dziewczynka prosi mamę, żeby jej opowiedziała jakąś straszną historię na dobranoc. Mama się zgadza, pozwala córeczce się bać, ale jest cały czas przy niej. Kruszynka ma szansę oswoić się ze strachami. Na koniec okazuje się, że duchy i potwory też się boją – siebie nawzajem :)
Książeczka ma za zadanie oswoić irracjonalny lęk dziecka przed różnymi stworami, który często gnębi dzieci przed snem. Początkowo maluchy pewnie będą się bać. Ale z pewnością będzie je ciągnąć do lektury, bo dzieciaki po prostu uwielbiają się bać i kochają mrożące krew w żyłach historie :) Z czasem oswoją się ze strachem i opowieścią i będą się śmiać. Bo jest to też niewątpliwie zabawna książka. Mnie ona podoba się bardzo. Mój 3,5-latek odrobinę boi się ją czytać, zwłaszcza przed snem. Sądzę, że przyjdzie czas, że mu to minie.
„O duchu, który się bał” to ciekawa, trochę straszna, ale też śmieszna historia, opatrzona sugestywnymi ilustracjami, które dodatkowo budują klimat grozy i podsycają wyobraźnię małego czytelnika. Polecam!



„O duchu, który się bał” Sanna Toringe, Kristina Digman, wyd. Zakamarki 2010



„Pospiesz się, Albercie” Gunilla Bergström

Albert to czteroletni chłopczyk, znany na świecie od prawie 40 lat. Dotarł także i do nas, w listopadzie 2012 r., książki o nim pojawiły się księgarniach. Na razie można dostać 3 tytuły, my posiadamy „Pospiesz się, Albercie”. Autorka serii o Albercie, stworzyła ponad 30 książeczek o tym bohaterze.
Albert mieszka z tatą i kotem Puzlem i ma cechy typowe dla dziecka w tym wieku – jest pomysłowy, czasem marudzi przed pójściem spać i rano grzebie się przed wyjściem do przedszkola. I właśnie o tym porannym ociąganiu się  jest książeczka „Pospiesz się, Albercie”. Jest szósta rano. Tata woła Alberta na śniadanie. Albert mówi tacie, że już idzie, TYLKO JESZCZE musi coś zrobić. I tak pilnym okazuje się ubranie ulubionej lalki, naprawienie ukochanego autka, obejrzenie ciekawej książeczki (skąd ja to znam… :) ), sklejenie rozerwanej kartki i przyniesienie tacie gazety. Tata jest coraz bardziej zdenerwowany. Przy śniadaniu Albert bawi się jedzeniem, w końcu kończy jeść i zaczyna naprawdę szykować się do wyjścia. Gotowy, staje w korytarzu i woła tatę. Ale tata nie przychodzi… Co robi tata? Napiszę tylko, że historia kończy się zabawnie, sama  szczerze się uśmiałam :) Polecam dla przedszkolaków i ich rodziców, którzy w swoich dzieciach dostrzegą cząstkę sympatycznego Alberta!

„Pospiesz się, Albercie” Gunilla Bergström, wydawnictwo Zakamarki 2012

"Ostrożnie! Wszystko, co powinno wiedzieć dziecko, żeby bezpiecznie bawić się w domu” Grzegorz Kasdepke, il. Artur Gulewicz



Czy nasze dzieci są w domu bezpieczne? Teoretycznie tak powinno być, ale statystyki podają, że dzieci najczęściej ulegają wypadkom we własnym domu. Wiadomo, swoją ruchliwością, ciekawością świata i brakiem doświadczenia, same stwarzają sobie niebezpieczne sytuacje. Czasem to rodzice, zabiegani codziennymi sprawami czegoś nie dopatrzą. W końcu każdy jest tylko człowiekiem i nikt nie jest nieomylny. Mówi się, że przy małych dzieciach trzeba mieć oczy dookoła głowy. To niestety prawda. Książka Kasdepke skierowana jest do dzieci i ich rodziców. Do dzieci, żeby w ciekawy sposób wyczulić na zagrożenia czyhające w domu, do rodziców, żeby dać impuls do rozmowy o domowych niebezpieczeństwach. To na pewno nie jest lektura do przeczytania ot tak sobie przed snem. Powinna ona być wstępem do rozmowy z dzieckiem na temat bezpiecznej zabawy. Książka podzielona jest na rozdziały – każdy opowiada o innym zagrożeniu. Dydaktyzm został tu zgrabnie wpleciony w zabawne dialogi pomiędzy małym chłopcem Dominikiem i jego babcią. Dominik „rozmawia” też ze swoim psem Juniorem i poucza go, jak się ustrzec przed wypadkami. Tekst został wzbogacony świetnymi ilustracjami Artura Gulewicza. Polecam! Myślę, że ta książeczka powinna być obowiązkową lekturą w domu, gdzie są małe dzieci.




„Ostrożnie! Wszystko, co powinno wiedzieć dziecko, żeby bezpiecznie bawić się w domu” Grzegorz Kasdepke, il. Artur Gulewicz, wyd. Literatura

„Ciekawe, co myśli o tym królowa” Paweł Mildner

Lekka dawka absurdu i świetne, nasycone żywymi kolorami grafiki to niewątpliwe atuty książki Pawła Mildnera p.t. „Ciekawe, co myśli o tym królowa”. Znajdziemy ją w nowościach wydawnictwa Dwie Siostry. Bocian na motocyklu, robot próbujący jeść sztućcami, dziewczyna dźwigająca sztangę  z lekkością napakowanego kulturysty, czy też gra w piłkę w kosmosie – takie cuda, między innymi, przygotował dla czytelnika autor, młody rysownik z Wrocławia. Paweł Mildner serwuje nam w swojej debiutanckiej książce ciekawą grafikę w stylu retro i wierszowany tekst, pełen swobodnych skojarzeń i absurdalnego humoru w angielskim stylu. Niezwiązane ze sobą, rymowane frazy dają upust dziecięcej i dorosłej wyobraźni. Książka Mildnera kojarzy mi się z uwielbianą przeze mnie w dzieciństwie ” W kraju baj-baju” Tadeusza Kubiaka, pełną absurdów i dziwaczności. Mimo to, a może właśnie przez to, kochałam tę książeczkę bezgranicznie. Cieszę się, że znów mam okazję zasmakować literatury dla najmłodszych w podobnym stylu.

„Ciekawe, co myśli o tym królowa” Paweł Mildner, wyd. Dwie Siostry 2013