To
książka o przytulaniu, o nieskrępowanym okazywaniu uczuć, o czułości ,
miłości i przyjaźni. Historia jest nieskomplikowana i zabawna zarazem.
Tata niedźwiedź i jego syn postanawiają spędzić udany dzień. Ojciec
przekonuje niedźwiadka, że najlepszą receptą na dobry dzień jest
przytulenie kogoś. I tak rozpoczyna się dzień pod znakiem serdecznych
uścisków. Niedźwiedzie przytulają każde napotkane stworzenie, nawet małą
gąsienicę i myśliwego ze strzelbą :)
Książka urzekła mnie z dwóch względów. Po pierwsze, pokazuje
czytelnikowi, że wielka może być moc przytulania i dotyku. A po drugie
udowadnia, że tata też może przekazywać dziecku ważne i głębokie treści,
przez co jest równie ważny jak mama. Przyznam, że w polskiej
literaturze dziecięcej mało mamy taty w roli głównej, przeważnie
ukazywane są relacje mama-dziecko. Autorem tekstu jest Przemysław
Wechterowicz, a świetne ilustracje wykonała Emilia Dziubak. Polecam
książeczkę już dla maluchów w grupie wiekowej 3+.
Proszę mnie przytulić Przemysław Wechterowicz, il. Emilia Dziubak, wyd. Ezop 2013
piątek, 11 października 2013
„Noc na ulicy Czereśniowej” Rotraut Susanne Berner
To
nasza pierwsza wizyta na ulicy o tej smakowitej, owocowej nazwie. Jest
ona bohaterką serii książek obrazkowych autorstwa Rotraut Susanne
Berner. Inne części serii przedstawiają ulicę Czereśniową i jej
mieszkańców w kolejnych porach roku. „Noc na ulicy Czereśniowej” to
majowa nowość wydawnictwa Dwie Siostry. Autorka za pomocą obrazów, bez
użycia ani jednego słowa stworzyła wielowątkową, ciekawą, pełną
interesujących szczegółów historię pewnej ulicy w pewnym miasteczku.
Opowiadanie tworzą sami czytelnicy. Dziecko ma w ten sposób okazję
nauczyć się snuć swoją opowieść poprzez łączenie poszczególnych
fragmentów akcji w ciąg zdarzeń i dodatkowo poszerzy słownictwo.
Rodzic ruszy swoje szare komórki, uruchomi wyobraźnię po to, aby
stworzyć fascynującą i wciągającą historię. Książeczkę można też
„czytać” na wiele innych sposobów. Można szukać szczegółów, liczyć
obiekty, obrazki mogą być doskonałym impulsem do rozmowy na jakiś temat.
Długie wpatrywanie się w ilustracje, przedstawiające codzienne życie
mieszkańców ulicy jest również fascynującą przygodą, nie tylko dla
małego czytelnika. Na książki tego typu nie ma jednej recepty, taka idea
daje wiele możliwości i to jest jej ogromny atut.
Twórczynią ulicy Czereśniowej jest Rotraut Susanne Berner, urodzona w
1948 roku niemiecka ilustratorka i graficzka. Należy ona do najbardziej
popularnych i cenionych ilustratorów u naszych zachodnich sąsiadów.
Stworzyła ilustracje do blisko 80 tytułów i jest laureatką wielu
prestiżowych nagród. Trzykrotnie nominowano ją do nagrody im.
H.Ch.Andersena.
Zachęcam do odwiedzenia ulicy Czereśniowej, gdzie życie codzienne mieszkańców skrywa ogrom interesujących i frapujących historii.
„Noc na ulicy Czereśniowej” Rotraut Susanne Berner, wyd. Dwie Siostry 2013
Zachęcam do odwiedzenia ulicy Czereśniowej, gdzie życie codzienne mieszkańców skrywa ogrom interesujących i frapujących historii.
„Noc na ulicy Czereśniowej” Rotraut Susanne Berner, wyd. Dwie Siostry 2013
„Pelerynek i pogoda pod psem” Wouter van Reek
Jest pogoda pod psem. Leje jak z cebra. Pelerynek postanawia zostać w domu i cieszyć się ciepłem domowego zacisza. Ale co to? Zabrakło drewna na opał. Pelerynek jednak będzie musiał wyjść na zewnątrz, żeby przynieść trochę gałęzi z lasu. Postanawia poprosić o to swojego najlepszego przyjaciela Lupusia. Tylko czy to na pewno dobry pomysł? Czy malutki Lupuś poradzi sobie z tym zadaniem w ten paskudny, wietrzny i deszczowy dzień?
Bohaterami książki są tytułowy ptak Pelerynek i jego wierny przyjaciel, mały piesek Lupuś. „Pelerynek i pogoda pod psem” to niezwykła książka o przyjaźni. Komiksowe ilustracje i oszczędny tekst pokazują piękną i zarazem wzruszającą historię. Widzimy, jak Pelerynek odnosi się do swojego towarzysza, w jaki sposób się o niego martwi i troszczy. Zaskakujący jest też koniec opowieści. Z tej krótkiej historii, osadzonej w deszczowo – zimnych realiach pogody, bije niesamowite ciepło, topiące dziecięce i dorosłe serca.
Autorem książki i twórcą postaci Pelerynka i Lupusia jest Wouter van Reek, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Amsterdamie, twórca animacji komputerowych i krótkich filmów animowanych dla dzieci.
„Pelerynek i pogoda pod psem” Wouter van Reek, wyd. Hokus-Pokus 2013
„O duchu, który się bał” Sanna Toringe, Kristina Digman
„O duchu, który się bał” to książka przewrotna i zaskakująca. I trochę też straszna :) Mamy w niej ducha, któremu odpada głowa, wampiry, kościotrupa i
potwora o „wielkich oczach i czarnych paluchach”. A także samotny domek w
środku ciemnego lasu. A w nim mieszkają Kruszynka z mamą i pręgowanym
kotem. Dziewczynka prosi mamę, żeby jej opowiedziała jakąś straszną
historię na dobranoc. Mama się zgadza, pozwala córeczce się bać, ale
jest cały czas przy niej. Kruszynka ma szansę oswoić się ze strachami.
Na koniec okazuje się, że duchy i potwory też się boją – siebie nawzajem :)
Książeczka ma za zadanie oswoić irracjonalny lęk dziecka przed różnymi stworami, który często gnębi dzieci przed snem. Początkowo maluchy pewnie będą się bać. Ale z pewnością będzie je ciągnąć do lektury, bo dzieciaki po prostu uwielbiają się bać i kochają mrożące krew w żyłach historie :) Z czasem oswoją się ze strachem i opowieścią i będą się śmiać. Bo jest to też niewątpliwie zabawna książka. Mnie ona podoba się bardzo. Mój 3,5-latek odrobinę boi się ją czytać, zwłaszcza przed snem. Sądzę, że przyjdzie czas, że mu to minie.
„O duchu, który się bał” to ciekawa, trochę straszna, ale też śmieszna historia, opatrzona sugestywnymi ilustracjami, które dodatkowo budują klimat grozy i podsycają wyobraźnię małego czytelnika. Polecam!
„O duchu, który się bał” Sanna Toringe, Kristina Digman, wyd. Zakamarki 2010
Książeczka ma za zadanie oswoić irracjonalny lęk dziecka przed różnymi stworami, który często gnębi dzieci przed snem. Początkowo maluchy pewnie będą się bać. Ale z pewnością będzie je ciągnąć do lektury, bo dzieciaki po prostu uwielbiają się bać i kochają mrożące krew w żyłach historie :) Z czasem oswoją się ze strachem i opowieścią i będą się śmiać. Bo jest to też niewątpliwie zabawna książka. Mnie ona podoba się bardzo. Mój 3,5-latek odrobinę boi się ją czytać, zwłaszcza przed snem. Sądzę, że przyjdzie czas, że mu to minie.
„O duchu, który się bał” to ciekawa, trochę straszna, ale też śmieszna historia, opatrzona sugestywnymi ilustracjami, które dodatkowo budują klimat grozy i podsycają wyobraźnię małego czytelnika. Polecam!
„O duchu, który się bał” Sanna Toringe, Kristina Digman, wyd. Zakamarki 2010
„Pospiesz się, Albercie” Gunilla Bergström
Albert to czteroletni chłopczyk, znany na świecie od prawie 40
lat. Dotarł także i do nas, w listopadzie 2012 r., książki o nim
pojawiły się księgarniach. Na razie można dostać 3 tytuły, my posiadamy
„Pospiesz się, Albercie”. Autorka serii o Albercie, stworzyła ponad 30
książeczek o tym bohaterze.
Albert mieszka z tatą i kotem Puzlem i ma cechy typowe dla dziecka w tym wieku – jest pomysłowy, czasem marudzi przed pójściem spać i rano grzebie się przed wyjściem do przedszkola. I właśnie o tym porannym ociąganiu się jest książeczka „Pospiesz się, Albercie”. Jest szósta rano. Tata woła Alberta na śniadanie. Albert mówi tacie, że już idzie, TYLKO JESZCZE musi coś zrobić. I tak pilnym okazuje się ubranie ulubionej lalki, naprawienie ukochanego autka, obejrzenie ciekawej książeczki (skąd ja to znam… :) ), sklejenie rozerwanej kartki i przyniesienie tacie gazety. Tata jest coraz bardziej zdenerwowany. Przy śniadaniu Albert bawi się jedzeniem, w końcu kończy jeść i zaczyna naprawdę szykować się do wyjścia. Gotowy, staje w korytarzu i woła tatę. Ale tata nie przychodzi… Co robi tata? Napiszę tylko, że historia kończy się zabawnie, sama szczerze się uśmiałam :) Polecam dla przedszkolaków i ich rodziców, którzy w swoich dzieciach dostrzegą cząstkę sympatycznego Alberta!
„Pospiesz się, Albercie” Gunilla Bergström, wydawnictwo Zakamarki 2012
Albert mieszka z tatą i kotem Puzlem i ma cechy typowe dla dziecka w tym wieku – jest pomysłowy, czasem marudzi przed pójściem spać i rano grzebie się przed wyjściem do przedszkola. I właśnie o tym porannym ociąganiu się jest książeczka „Pospiesz się, Albercie”. Jest szósta rano. Tata woła Alberta na śniadanie. Albert mówi tacie, że już idzie, TYLKO JESZCZE musi coś zrobić. I tak pilnym okazuje się ubranie ulubionej lalki, naprawienie ukochanego autka, obejrzenie ciekawej książeczki (skąd ja to znam… :) ), sklejenie rozerwanej kartki i przyniesienie tacie gazety. Tata jest coraz bardziej zdenerwowany. Przy śniadaniu Albert bawi się jedzeniem, w końcu kończy jeść i zaczyna naprawdę szykować się do wyjścia. Gotowy, staje w korytarzu i woła tatę. Ale tata nie przychodzi… Co robi tata? Napiszę tylko, że historia kończy się zabawnie, sama szczerze się uśmiałam :) Polecam dla przedszkolaków i ich rodziców, którzy w swoich dzieciach dostrzegą cząstkę sympatycznego Alberta!
„Pospiesz się, Albercie” Gunilla Bergström, wydawnictwo Zakamarki 2012
"Ostrożnie! Wszystko, co powinno wiedzieć dziecko, żeby bezpiecznie bawić się w domu” Grzegorz Kasdepke, il. Artur Gulewicz
Czy nasze dzieci są w domu bezpieczne? Teoretycznie tak powinno być, ale statystyki podają, że dzieci najczęściej ulegają wypadkom we własnym domu. Wiadomo, swoją ruchliwością, ciekawością świata i brakiem doświadczenia, same stwarzają sobie niebezpieczne sytuacje. Czasem to rodzice, zabiegani codziennymi sprawami czegoś nie dopatrzą. W końcu każdy jest tylko człowiekiem i nikt nie jest nieomylny. Mówi się, że przy małych dzieciach trzeba mieć oczy dookoła głowy. To niestety prawda. Książka Kasdepke skierowana jest do dzieci i ich rodziców. Do dzieci, żeby w ciekawy sposób wyczulić na zagrożenia czyhające w domu, do rodziców, żeby dać impuls do rozmowy o domowych niebezpieczeństwach. To na pewno nie jest lektura do przeczytania ot tak sobie przed snem. Powinna ona być wstępem do rozmowy z dzieckiem na temat bezpiecznej zabawy. Książka podzielona jest na rozdziały – każdy opowiada o innym zagrożeniu. Dydaktyzm został tu zgrabnie wpleciony w zabawne dialogi pomiędzy małym chłopcem Dominikiem i jego babcią. Dominik „rozmawia” też ze swoim psem Juniorem i poucza go, jak się ustrzec przed wypadkami. Tekst został wzbogacony świetnymi ilustracjami Artura Gulewicza. Polecam! Myślę, że ta książeczka powinna być obowiązkową lekturą w domu, gdzie są małe dzieci.
„Ostrożnie! Wszystko, co powinno wiedzieć dziecko, żeby bezpiecznie bawić się w domu” Grzegorz Kasdepke, il. Artur Gulewicz, wyd. Literatura
„Ciekawe, co myśli o tym królowa” Paweł Mildner
Lekka dawka absurdu i świetne, nasycone żywymi kolorami grafiki to
niewątpliwe atuty książki Pawła Mildnera p.t. „Ciekawe, co myśli o tym
królowa”. Znajdziemy ją w nowościach wydawnictwa Dwie Siostry. Bocian na
motocyklu, robot próbujący jeść sztućcami, dziewczyna dźwigająca
sztangę z lekkością napakowanego kulturysty, czy też gra w piłkę w
kosmosie – takie cuda, między innymi, przygotował dla czytelnika autor,
młody rysownik z Wrocławia. Paweł Mildner serwuje nam w swojej
debiutanckiej książce ciekawą grafikę w stylu retro i wierszowany tekst,
pełen swobodnych skojarzeń i absurdalnego humoru w angielskim stylu.
Niezwiązane ze sobą, rymowane frazy dają upust dziecięcej i dorosłej
wyobraźni. Książka Mildnera kojarzy mi się z uwielbianą przeze mnie w
dzieciństwie ” W kraju baj-baju” Tadeusza Kubiaka, pełną absurdów i
dziwaczności. Mimo to, a może właśnie przez to, kochałam tę książeczkę
bezgranicznie. Cieszę się, że znów mam okazję zasmakować literatury dla
najmłodszych w podobnym stylu.
„Ciekawe, co myśli o tym królowa” Paweł Mildner, wyd. Dwie Siostry 2013
„Ciekawe, co myśli o tym królowa” Paweł Mildner, wyd. Dwie Siostry 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)













