Seria
„Moja pierwsza encyklopedia. Króliczki poznają…” to książeczki przede
wszystkim dla przedszkolaków. W formie obrazkowych encyklopedii
przekazują dzieciom wiedzę na temat otaczającego świata. Bohaterami
książeczek są sympatyczne króliczki, które przeżywają różne, bliskie
każdemu dziecku przygody : wyprawa na wieś, wakacje nad morzem lub w
górach, zakupy w supermarkecie, spacer deptakiem itp. Książki zawierają w
sobie krótkie historie, a także jak na encyklopedię przystało,
wyjaśnienie niektórych trudnych i ciekawych pojęć. Kolorowe ilustracje
wypełniające całą stronę, przyciągną uwagę dziecka, a dość duża czcionka
sprawi, że również nieco starsze dzieci, zaczynające samodzielną
przygodę z czytaniem, będą miały z tej lektury frajdę. W związku z tym
encyklopedie z króliczkami mogą być w intensywnym użyciu nawet przez
kilka lat. Nie wiem, na czym polega fenomen tej króliczej rodziny, ale
moja mama bibliotekarka, pracująca wiele lat w szkolnej bibliotece,
pamięta, że książeczki z przygodami królików były ogromnie popularne
wśród małych czytelników z pierwszych klas podstawówki. Tak więc, coś w
tym musi być, myślę, że lepszej rekomendacji nie potrzeba :) Polecam!
„Króliczki poznają…”
Tekst: Cathy FrancoIlustracje: Linda Birkinshaw
Wyd. Paweł Skokowski
piątek, 11 października 2013
środa, 9 października 2013
"Auto" J.M. Brum, il. J. Bajtlik
„Auto” – mój blisko 4-letni syn, fan i miłośnik motoryzacji, jest
zachwycony tą książeczką. Chociaż tekst jest nieskomplikowany, idealny
dla początkujących czytelników, lektura cieszy oko świetną grafiką
autorstwa Jana Bajtlika. Nasycone kolory, proste i jednocześnie bardzo
żywe obrazy przemawiają do wyobraźni dziecka i dają pole do własnych
interpretacji, odkryć i fantazji. Jestem zdecydowanie na TAK ! :) Mój synek także :)
Twórca ilustracji, Jan Bajtlik, to wielokrotnie nagradzany student
grafiki warszawskiej ASP. Autorem tekstu jest tajemniczy J.M. Brum. Na
stronie wydawnictwa Dwie Siostry opisywany jest jako ” miłośnik
motoryzacji, lakonicznych form literackich i solidnych kartonowych
książeczek”. Takie właśnie jest „Auto”. Solidnie wydane, kartonowe, z
niewielką ilością prostego tekstu. Polecam je gorąco, mali wielbiciele
czterech kółek będą zachwyceni.
"Auto" J.M.Brum, il. J. Bajtlik, Dwie Siostry 2013
"Auto" J.M.Brum, il. J. Bajtlik, Dwie Siostry 2013
„Kaczka-dziwaczka” Jan Brzechwa, il. E.Kozyra-Pawlak i Paweł Pawlak
Razem z synkiem uwielbiamy polską klasykę wiersza dla dzieci.
Brzechwa, Tuwim…aż chce się czytać na głos :) Dlatego bardzo ucieszyła mnie nowość wydawnicza „Cacko z dziurką”
wydawnictwa Bajka. „Cacko z dziurką” to seria, w której ukazywać się
będą zbiory klasyków polskiej literatury dziecięcej, z nowatorską szatą
graficzną najlepszych współczesnych ilustratorów.
Na początek Bajka zaserwowała nam zbiór wierszy Jana Brzechwy p.t. „Kaczka-dziwaczka”. O tekście nie będę pisać. Wiadomo, że jest świetny, bo przecież Jan Brzechwa to mistrz i czarodziej słowa. Oprócz „Kaczki-dziwaczki” w środku znajdziemy m.in. takie utwory jak „Leń”, „Wrona i ser” , „Na straganie” . Niesamowite są ilustracje :) Wyszywanki, wyklejanki, patchwork i nie tylko :) Piękne! Wszystko kolorowe, ale nie krzykliwe. Na ostatniej stronie portret Autora wyglądający przez dziurkę w kartce :) Ciekawe i zabawne :) Nic dodać, nic ująć :) Po prostu trzeba przeczytać i obejrzeć. Polecam, bo to prawdziwe wydawnicze cacko :)
„Kaczka-dziwaczka” Jan Brzechwa, il. E.Kozyra-Pawlak i Paweł Pawlak, wyd. Bajka 2012
Na początek Bajka zaserwowała nam zbiór wierszy Jana Brzechwy p.t. „Kaczka-dziwaczka”. O tekście nie będę pisać. Wiadomo, że jest świetny, bo przecież Jan Brzechwa to mistrz i czarodziej słowa. Oprócz „Kaczki-dziwaczki” w środku znajdziemy m.in. takie utwory jak „Leń”, „Wrona i ser” , „Na straganie” . Niesamowite są ilustracje :) Wyszywanki, wyklejanki, patchwork i nie tylko :) Piękne! Wszystko kolorowe, ale nie krzykliwe. Na ostatniej stronie portret Autora wyglądający przez dziurkę w kartce :) Ciekawe i zabawne :) Nic dodać, nic ująć :) Po prostu trzeba przeczytać i obejrzeć. Polecam, bo to prawdziwe wydawnicze cacko :)
„Kaczka-dziwaczka” Jan Brzechwa, il. E.Kozyra-Pawlak i Paweł Pawlak, wyd. Bajka 2012
„Kotostrofy czyli o kotach strofy” Agnieszka Frączek
Tym razem będzie o kotach :) Jest to temat bardzo wdzięczny i bliski
memu sercu, sama jestem właścicielką czwórki wspaniałych kotów :)
Cała nasza rodzina to kociarze, dlatego z przyjemnością przedstawię
książeczkę pani Agnieszki Frączek, traktującą o kotach właśnie :) „Kotostrofy…” to zbiór wierszy opisujących różne aspekty życia z
kotem. Tak więc, mamy opisy kocich zachowań, psot i kocio-psich relacji
ujęte w naprawdę śliczne i wpadające w ucho wierszyki i opatrzone
ciekawymi kolażowymi ilustracjami, których autorką jest Iwona Cała.
Przyznam, że ubawiłam się czytając te utwory, w których dopatrzyłam się
zachowań moich osobistych czworonogów. Szczególnie spodobała mi się
„instrukcja” włączania mruczenia :) Widać, że autorka bacznie obserwuje zachowania zwierząt, gdyż
jej kocie strofy bardzo trafnie ujmują to, co zna pewnie każdy
właściciel mruczących futrzaków. Zbiorek zawiera ponad dwadzieścia
zabawnych wierszy. Prawdziwa gratka szczególnie dla miłośników kotów,
ale także twórczości Agnieszki Frączek. Mój trzyletni synek, najmłodszy
kociarz w rodzinie, polubił tę książkę, ale myślę, że spokojnie nada się
ona nawet dla starszych dzieci, bo są to wiersze ambitne. Polubią je
nawet dorośli :) Szczególnie tacy, którzy przepadają za mruczkami. Ta pozycja to
doskonała propozycja prezentu dla małych i dużych fanów tych wspaniałych
zwierząt :)
„Kotostrofy czyli o kotach strofy” Agnieszka Frączek, Wydawnictwo BIS 2012
„Kotostrofy czyli o kotach strofy” Agnieszka Frączek, Wydawnictwo BIS 2012
„Urodziny Miffy” Dick Bruna
Znacie sympatyczną króliczą dziewczynkę Miffy, bohaterkę bajki
rysunkowej? A czy wiecie, że Miffy została wymyślona przez
holenderskiego grafika, autora i ilustratora Dicka Brunę prawie 60 lat
temu? Do nas książkowa Miffy trafiła dopiero co. I bardzo się cieszę, bo
to naprawdę ciekawa i ujmująca lektura. Opisuje ona dzień urodzin tej
przemiłej, białej króliczki. Z uroczego wierszyka dowiemy się, jak ten
wyjątkowy dzień przebiegał, kto odwiedził Miffy, jakie dostała prezenty i
z kim się bawiła. Książeczka przedstawia też uczucia, jakie jej
towarzyszyły w tym szczególnym dniu. To jest między innymi walor tej
pozycji – przedstawienie w prosty sposób uczuć bohaterki. Króliczka jest
bardzo szczera i otwarta w okazywaniu emocji, tak jak każde dziecko :)
Ilustracje autora są bardzo minimalistyczne, bez nadmiaru szczegółów, charakteryzuje je czarny kontur i żywe, intensywne kolory. Całość jest spokojna i pogodna, idealna na wieczorne, uspokajające czytanie. Tekst, napisany wierszem, jest prosty, dzięki czemu książeczka będzie idealna nawet dla najmłodszych czytelników. Mojemu trzylatkowi książeczka bardzo się podoba :) . Pewnie sięgniemy po inne części serii. Polecam!
„Urodziny Miffy” Dick Bruna, wyd. Format 2008
Ilustracje autora są bardzo minimalistyczne, bez nadmiaru szczegółów, charakteryzuje je czarny kontur i żywe, intensywne kolory. Całość jest spokojna i pogodna, idealna na wieczorne, uspokajające czytanie. Tekst, napisany wierszem, jest prosty, dzięki czemu książeczka będzie idealna nawet dla najmłodszych czytelników. Mojemu trzylatkowi książeczka bardzo się podoba :) . Pewnie sięgniemy po inne części serii. Polecam!
„Urodziny Miffy” Dick Bruna, wyd. Format 2008
„Poszukiwacz szczęścia, czyli nowa przygoda smoka Zenobiusza” Elżbieta Safarzyńska, Janusz Tycner,„Poszukiwacz szczęścia, czyli nowa przygoda smoka Zenobiusza” Elżbieta Safarzyńska, Janusz Tycner
Smoki to popularny motyw dziecięcych bajek. Czasem są śmieszne,
częściej straszne. Smok Zenobiusz nie jest ani trochę straszny, wręcz
przeciwnie, tak jak każde dziecko czegoś się boi, nurtują go trudne
pytania. Razem ze swoim wiernym towarzyszem Skrzatem Lilaczkiem
postanawiają wybrać się w odwiedziny do czarownicy Górczychy, która
mieszka daleko w górach. Wierzą, że czarownica pomoże im znaleźć
odpowiedzi na dręczące pytania. W czasie tej podróży, dowiedzą się
jednak czegoś więcej o sobie…
„Poszukiwacz szczęścia…” to łagodna, ciekawa bajka o przyjaźni, poszukiwaniu szczęścia i radości. Uzupełnieniem całości są ilustracje w stylu komiksowym autorstwa Janusza Tycnera. Mojego synka szczególnie zaintrygował rysunek chatki Górczychy na kurzej stopce :) Ta kilkunastostronnicowa książeczka z pewnością zaciekawi każdego przedszkolaka i może być wstępem do ciekawej rozmowy z dzieckiem. Polecam! :)
„Poszukiwacz szczęścia, czyli nowa przygoda smoka Zenobiusza” Elżbieta Safarzyńska, Janusz Tycner, wyd. WAM 2010
„Poszukiwacz szczęścia…” to łagodna, ciekawa bajka o przyjaźni, poszukiwaniu szczęścia i radości. Uzupełnieniem całości są ilustracje w stylu komiksowym autorstwa Janusza Tycnera. Mojego synka szczególnie zaintrygował rysunek chatki Górczychy na kurzej stopce :) Ta kilkunastostronnicowa książeczka z pewnością zaciekawi każdego przedszkolaka i może być wstępem do ciekawej rozmowy z dzieckiem. Polecam! :)
„Poszukiwacz szczęścia, czyli nowa przygoda smoka Zenobiusza” Elżbieta Safarzyńska, Janusz Tycner, wyd. WAM 2010
„Zimowe popołudnie” Jorge Lujan, il. Mandana Sadat
„Zimowe popołudnie” to książeczka wyjątkowa, inna. Tekstu w niej
niewiele, ale jest on przepełniony emocjami i napięciem związanym z
oczekiwaniem na ukochaną osobę. Myślę, że każdy z nas zna to uczucie,
nie tylko dzieci. Bohaterką „Zimowego popołudnia” jest mała dziewczynka
czekająca w oknie na powrót mamy. Czekając, kreśli ona na zmarzniętej
szybie obrazy. Nagle dostrzega mamę. Początkowo jest dalekim, małym
punkcikiem, ale w końcu przybliża się i dziewczynka widzi ją coraz
wyraźniej. Kulminacyjnym momentem historii jest uścisk ukochanej mamy :)
Gdy się czyta tę książeczkę, robi się naprawdę ciepło na sercu. Mnie osobiście ona bardzo wzrusza, bo w piękny, prosty i oszczędny sposób opisuje uczucie oczekiwania i tęsknoty za kimś bliskim. Autorem tekstu jest urodzony w Argentynie, a mieszkający w Meksyku poeta i piosenkarz. Ilustracje wykonała Mandana Sadat. Ciekawym zabiegiem jest opublikowanie tekstu w dwóch wersjach językowych, po polsku i angielsku. Polecam :)
„Zimowe popołudnie” Jorge Lujan, il. Mandana Sadat, wyd. Czerwony Konik 2008
Gdy się czyta tę książeczkę, robi się naprawdę ciepło na sercu. Mnie osobiście ona bardzo wzrusza, bo w piękny, prosty i oszczędny sposób opisuje uczucie oczekiwania i tęsknoty za kimś bliskim. Autorem tekstu jest urodzony w Argentynie, a mieszkający w Meksyku poeta i piosenkarz. Ilustracje wykonała Mandana Sadat. Ciekawym zabiegiem jest opublikowanie tekstu w dwóch wersjach językowych, po polsku i angielsku. Polecam :)
„Zimowe popołudnie” Jorge Lujan, il. Mandana Sadat, wyd. Czerwony Konik 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)








