wtorek, 28 października 2014

"Raz dwa trzy psy" Nadia Budde

Początkowo nie byłam do tej książeczki przekonana. Ale jak zapewniła mnie właścicielka wydawnictwa Hokus-Pokus dorośli często mają z nią taki problem. A dzieciaki ją wprost uwielbiają. I to szczera prawda! Mój pięcioletni syn oszalał na punkcie "Raz dwa trzy psy". Czym jest ta fenomenalna książka? Pierwsze skojarzenie - wyliczanka. Dzieci lubią wyliczanki, młodsze za rymy i rytm, starsze za absurdalny humor. W "Raz dwa trzy psy" mamy to wszystko. A do tego zabawa w skojarzenia, pobudzanie kreatywnego myślenia i ćwiczenie pamięci. "Raz dwa trzy psy" uwalnia wyobraźnię i pokazuje, że po "trzy" nie zawsze musi być "cztery". Nie od dziś wiadomo, że dzieciaki są bardziej kreatywne i mają szerzej otwarte umysły. Może dlatego dostrzegają magię tej książeczki przed dorosłymi. Ja dojrzałam tą magię dopiero po kilku  seansach czytelniczych z moim synem.
Polecam gorąco!

"Raz dwa trzy psy" Nadia Budde, wyd. Hokus-Pokus 2014

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" Zofia Stanecka, il. Daniel de Latour

Zofia Stanecka znana mi  dotychczas głównie jako autorka serii książeczek o sympatycznej pięciolatce Basi, napisała niezwykle ciekawą i mądrą książkę dla nieco starszych dzieci. Przywędrowała ona ze mną z tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Wydana przez dominikańskie wydawnictwo W drodze "Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" jest powieścią fascynującą, w której młody czytelnik odnajdzie chrześcijańskie wartości połączone z lekcją historii, przygodą oraz elementami fantasy. Prawda, że brzmi to zachęcająco?
Przebojowa, spontaniczna Domino i spokojny myśliciel Muki, uczniowie 6-tej klasy udają się na wyprawę do nieczynnego tunelu Warszawskiej Wisłostrady i tam wpadają w dziurę czasoprzestrzeni. Za pośrednictwem tuneli czasowych i z pomocą skrzata Raz Dwa Trzy Czesława i utopca Nieprzemakalnego Ano trafiają do średniowiecznego Gniezna. Przybywają do grodu akurat w czasie wielkopostnej wizyty biskupa Wojciecha, przyszłego świętego. Na miejscu spotykają ich niezwykłe przygody, niektóre z nich bardzo niebezpieczne. Z mnichem Wojciechem połączą ich dramatyczne, przepełnione emocjami wydarzenia. Więcej nie zdradzę, aby nie psuć przyjemności z lektury.
Zofia Stanecka odkrywa przed młodym czytelnikiem średniowieczną rzeczywistość, w której chrześcijaństwo dopiero się rodzi i ściera się w bólach z tym, co pogańskie i głęboko dotychczas zakorzenione w ludziach.
Młodzi bohaterowie poznają w niej świat zupełnie inny od tego, który znają na co dzień. Świat, w którym się "po prosty żyje", bez komórek, internetu i kina.
"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie, zwłaszcza w dzisiejszych wirtualnych i zwariowanych czasach, w których wszyscy dokądś i za czymś pędzą.
Polecam gorąco !

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu" Zofia Stanecka, il. Daniel de Latour, wyd. W drodze 2014.


poniedziałek, 20 października 2014

"Pan Brumm wybiera się na wycieczkę" Daniel Napp

To kolejne nasze spotkanie z Panem Brummem, trochę niezdarnym, prostolinijnym niedźwiedziem, który przybył do nas zza naszej zachodniej granicy. Autorem tekstu i ilustracji jest niemiecki, młody twórca Daniel Napp, który ma na swoim koncie kilka książek o gapowatym misiu.Tym razem Pan Brumm wraz ze swoim przyjacielem Borsukiem wybierają się na wycieczkę w góry. I jak na Pana Brumma przystało, będzie zabawnie, zaskakująco i z lekką dozą szaleństwa. Pan Brumm wychodzi z każdej trudnej sytuacji obronną ręką (a może raczej łapą). Wiernym towarzyszem jego poczynań jest i tym razem złota rybka o imieniu Kaszalot.
Całość jest wspaniale zilustrowana. Uwielbiam akwarele Daniela Nappa :) Są zabawne, mają mnóstwo szczegółów i bardzo ciekawą perspektywę. Można je oglądać bez końca :) Na stronie internetowej autora można zobaczyć inne jego prace, nie wydane jeszcze w Polsce. Mam nadzieję, że kiedyś zawitają do naszych księgarń.
Książki o Panu Brummie to wspaniała rozrywka dla przedszkolaków, a także ich rodziców. Polecam!

"Pan Brumm wybiera się na wycieczkę" Daniel Napp, wyd. Bona 2012

niedziela, 19 października 2014

"Kajtek i Miś" Jujja i Tomas Wieslander

"Kajtek i Miś" to zbiór opowiadań o małym rezolutnym chłopczyku i jego pluszowym przyjacielu, którego autorami są Jujja i Tomas Wieslander. Spod ich pióra wyszła także bardzo lubiana przez nas Mama Mu. "Kajtek i Miś" to także opowieść o parze przyjaciół. Kajtek to ruchliwy i ciekawy świata kilkulatek, Miś to pluszowy towarzysz jego dziecięcych zabaw i eksperymentów, a także powiernik jego tajemnic. Kajtek kocha swojego Misia, tak jak nasze pociechy kochają swoje przytulanki. Kajtkowy Miś nie przypomina jednak Kubusia Puchatka, ponieważ jest niemym kompanem, który swoją obecnością koi dziecięce smutki, a także dzieli chłopięce radości. Przygody Kajtka przypominają mi codzienne perypetie zwykłych przedszkolaków. Próba wejścia ( a raczej wbiegnięcia na drzewo ), urządzanie tajnej kryjówki, czy budowanie samolotu z desek i odkurzacza to zajęcia, które rajcują każdego kreatywnego kilkulatka :)
Podoba mi się sposób, w jaki dorośli w tej książeczce odnoszą się do dzieci - słuchają ich uważnie i interesują się ich problemami, pozwalają dzieciom bawić się swobodnie, eksperymentować i budować. Nie zabijają w nich kreatywności, pozwalają się wyszaleć, jednocześnie stawiając jasne granice.
Książeczkę czyta się szybko. Jest ciekawa i wciągająca, idealna do głośnego czytania. Ja i mój P bardzo polubiliśmy Kajtka. Polecam!






"Kajtek i Miś" Jujja i Tomas Wieslander, Zakamarki 2014

piątek, 8 listopada 2013

"Przygody Jeżyka spod jabłoni" A. Ungeheuer-Gołąb, il. K. Wasilewski

"Przygody Jeżyka..." to cudowna, ciepła opowieść o młodym jeżu o imieniu Jeżyk i jego przyjaciołach z ogrodu. Tytułowy bohater przybywa z lasu i postanawia zamieszkać pod jabłonką w ogrodzie Marcina. O samym Marcinie wiemy tylko tyle, że jest małym chłopcem mieszkającym w domu wraz z rodzicami. Zresztą Marcin jest tu tylko postacią epizodyczną. Głównymi bohaterami książeczki są zwierzątka, mieszkańcy ogrodu i okolicznych łąk. Po przybyciu do ogrodu Jeżyk poznaje nowych przyjaciół i przeżywa ciekawe przygody. Niektóre z nich są na prawdę groźne, jak na przykład spotkanie z psem Wilczurem, czy konfrontacja z lisem. Z obydwu tych sytuacji Jeżyk wychodzi obronną ręką. Zwłaszcza potyczka z lisem może uświadomić dzieciom, że nie trzeba być dużym i silnym, żeby dać sobie radę z kimś większym i mocniejszym. Jeżyk jest postacią bardzo pozytywną. Mały kolczasty bohater jest życzliwy, pomocny i współczujący. Przyjaciele zawsze mogą na niego liczyć. Szybko zjednuje sobie przyjaciół. Żeby uwolnić porwanego przez lisa Kogucika gotów jest narażać swoje życie. Jeżyka nie da się nie lubić :) Przekazuje on małym czytelnikom bardzo pozytywne wzorce zachowań. Uczy, że warto pomagać innym, być uśmiechniętym i życzliwym, bo dobro zawsze do nas wraca. Sam bohater przekonał się o tym, kiedy zmogła go choroba z gorączką. Przyjaciele natychmiast pospieszyli z pomocą i pomogli przetrwać ciężkie chwile. Książeczka urzeka uroczym tekstem i wspaniałymi ilustracjami autorstwa Kazimierza Wasilewskiego. Jest to lektura idealna dla przedszkolaków, dobrze sprawdza się jako wieczorna lektura. Polecam!

"Przygody Jeżyka spod jabłoni" A. Ungerheuer-Gołąb, il. K. Wasilewski, Skrzat 2012

wtorek, 5 listopada 2013

"Pali się" Jan Brzechwa, il. Zbigniew Dobosz

Mamy już "Pali się" z pięknymi ilustracjami Szancera, mamy ilustrowane przez Wandę i Bogusława Orlińskich, ale nie mogłam się oprzeć i koniecznie musiałam nabyć jeszcze to wydanie. Z dwóch powodów się skusiłam. Po pierwsze, tamte poprzednie opracowania są w zbiorkach, a mój mały czytelnik jakoś nie przepada za zbiorami i tomikami wszelkiej maści ( woli książeczkę zawierającą pojedynczy utwór ). Po drugie, ilustracje Zbigniewa Dobosza są po prostu urocze i zabawne, takie trochę w komiksowym stylu. Świetnie oddają dynamikę sytuacji, opisanej w wierszu, doskonale go uzupełniają. Jest jeszcze po trzecie. Mam sentyment do tego utworu Brzechwy. Uwielbiałam go jako dziecko, teraz przepadam wprost za czytaniem go synkowi na głos. Książeczka ma format zbliżony do A4, jest wydana w formie broszurowej, przez co niestety łatwo może zostać przeoczona w księgarni na ciasnej półce. A na prawdę warto zwrócić na nią uwagę i wzbogacić biblioteczkę dziecka o tę pozycję. Polecam!

"Pali się" Jan Brzechwa, il. Zbigniew Dobosz, Skrzat

środa, 30 października 2013

"Niedobry kotek" Adam Stower

Pamiętacie chociaż jeden przypadek, kiedy niesłusznie Was o coś posądzono? Pamiętacie, jak się wtedy czuliście? Podobna sytuacja spotkała tytułowego kotka. Został on oskarżony o nieprawdopodobne rzeczy, których rzecz jasna nie zrobił. Kiedy Lilka, jego pani, zostawia go na chwilę samego, kociak rzekomo demoluje kuchnię i wyjada zawartość lodówki, drapie meble i zasłony, niszczy drzwi, straszy rybkę w akwarium, roznosi sierść po wszystkich łóżkach i ,o zgrozo, załatwia się na dywanik mamy. Lilka jest bardzo zła i powtarza wciąż zwierzakowi, że jest niedobry i niegrzeczny. Kto jest faktycznym sprawcą bałaganu w domu Lilki? Tego nie zdradzę, żeby nie psuć przyjemności z czytania. Książeczka zaczyna się bardzo zwyczajnie, a kończy zaskakująco i zabawnie. Polecam nie tylko wielbicielom małych kociaków. Adam Stower to mieszkający w Brighton autor książek dla dzieci i młodzieży. Książkę "Niedobry kotek" zadedykował swojej mamie, która kocha koty i swojemu tacie, który jest na nie uczulony.
Nas historia niesłusznie posądzonego kotka urzekła i to bardzo.

"Niedobry kotek" Adam Stower, Łajka 2012